Jeszcze 20 lat temu zaburzenia erekcji (ED) kojarzyły się wyłącznie z problemami układu krążenia u panów po 50. roku życia. Dzisiaj? Najszybciej rosnącą grupą pacjentów w gabinetach urologicznych i seksuologicznych zgłaszającą "brak twardości" lub "opadanie w trakcie" są mężczyźni między 18. a 35. rokiem życia. Zanim pobiegniesz kupić pigułki z sildenafilem na stacji benzynowej, musisz zrozumieć jedno: u młodych mężczyzn problem w 90% przypadków nie leży w penisie. Leży między uszami i... na ekranie telefonu.
PIED (Porn-Induced Erectile Dysfunction)
Darmowa, nielimitowana pornografia w internecie przeprogramowała męskie mózgi. Mózg z łatwością przyzwyczaja się do ciągłej nowości: nowego okna przeglądarki (tzw. efekt Coolidge'a), nieskończonej liczby kształtów, ciał i agresywnych, ekstremalnych bodźców zaledwie jednym kliknięciem myszki. Wytwarza się gigantyczna dawka dopaminy.
Co się dzieje, gdy taki mózg ląduje w prawdziwym łóżku z normalną dziewczyną? Nie ma 10 okien w przeglądarce, dziewczyna nie zachowuje się jak aktorka. Mózg krzyczy: "To mnie nie podnieca, gdzie moje ekstrema?!". Bodziec z prawdziwego życia jest po prostu ZA SŁABY (zbyt powolny, zbyt intymny, zbyt ludzki), by wywołać pożądaną reakcję nerwową. System erekcji się nie włącza. Dobra wiadomość? Mózg ma neuroplastyczność. Odstawienie porno (tzw. reboot) potrafi przywrócić naturalną erekcję w czasie od 30 do 90 dni.
Śmiercionośny uścisk dłoni (Death Grip)
Wielu młodych mężczyzn dorastało, masturbując się bardzo specyficzną techniką: chwyt na sucho, piekielnie ciasny uścisk i bardzo szybkie tempo, by skończyć zanim wejdą rodzice. Prawdziwa pochwa (ciepła, mokra i miękka) w żaden sposób nie potrafi zasymulować nacisku 30-kilogramowego imadła męskiej dłoni. Rezultat: podczas seksu facet nie czuje wystarczającego tarcia, traci twardość i opada. Leczenie: powstrzymanie się od masturbacji lub zmiana techniki na baaardzo delikatny chwyt przy litrach lubrykantu.
Inni cisi zabójcy erekcji u 20- i 30-latków
Lęk Wykonawczy (Performance Anxiety)
Dzisiejszy chłopak naoglądał się, że musi robić to godzinę i skończyć w trzech pozycjach. Zakładanie prezerwatywy przerywa akcję, facet zaczyna myśleć "czy zaraz opadnie?". W tej samej sekundzie wyrzuca do krwi adrenalinę i kortyzol. Te hormony walczą o przetrwanie, obkurczając naczynia krwionośne, co całkowicie "wysysa" krew z penisa. Wniosek: nadmierne myślenie i stres niszczą wzwód od ręki.
Brak Snu i Zła Dieta
Budowa erekcji to sprawa ciśnienia tętniczego i testosteronu. Chłopak pijący energetyki, śpiący po 5 godzin po graniu na konsoli i jedzący śmieciowe żarcie, rujnuje swój profil lipidowy i naczyniowy równie szybko, jak dziadek z chorobą wieńcową.
Zbyt dużo alkoholu
"Whisky na odwagę". Jedno piwo lekko relaksuje. Pół litra wódki wyłącza centralny układ nerwowy (depresant). Sygnał o podnieceniu w ogóle nie dociera z głowy na sam dół (tzw. Whiskey Dick).
Jak partnerka może pomóc, a jak zniszczyć psychikę
To pogarsza sprawę (Lęk wzrasta)
- ✗ Zadawanie pytań w stylu: "Nie podobam ci się?"
- ✗ Okazywanie fochów i ubieranie się z wściekłością
- ✗ Mówienie: "Innym się to nie zdarza"
- ✗ Naleganie na próby na siłę "dopóki nie stanie"
To ratuje sytuację (Zdjęcie presji)
- ✓ Powiedzenie z uśmiechem: "Zdarza się, zdejmijmy trochę presji"
- ✓ Przejście natychmiastowe do pieszczot rękami, przytulania lub seksu oralnego BEZ wymuszania powrotu erekcji
- ✓ Brak robienia z tego ogromnego dramatu na drugi dzień
Twoje ciało nie jest zepsute. Po prostu traktowałeś swój mózg jak śmietnik dla nadmiaru bodźców cyfrowych. Wyjdź na zewnątrz, wyrzuć telefon z sypialni i daj układowi nerwowemu szansę na detoks.
— Dr Tomasz Wilk
Dla młodego mężczyzny utrata erekcji z nową partnerką to jeden z najbardziej wstydliwych i niszczących poczucie męskości momentów. Należy zapamiętać: to nie jest znak, że nie masz testosteronu albo że twoje życie seksualne się skończyło. To fizjologiczna odpowiedź ciała na złą technikę i zbyt duże wymagania. Zdejmijcie presję, wyrzućcie porno z przeglądarki, wyluzujcie głowę – a hydraulika odwdzięczy się sama.