PORNO.ORG.PL

Ashley Adams rżnięta w hotelowym burdelu

0 Odsłon
Występują: Ashley Adams

Szczegóły akcji

Ashley Adams, ta soczysta brunetka z cyckami jak melony, wpada do starego hotelu na obrzeżach miasta, niby na nocleg, ale kurwa, od razu czuje ten zapach spermy i potu w powietrzu. Facet za recepcją, umięśniony byk z tatuażami, rzuca jej klucz i mruga okiem: 'Pokój na górze, tam się dzieje'. Wbija się do windy, a tam już dwóch kolesiów w garniturach, ręce na jej dupie, wciskają guziki i szepczą: 'Jesteś tą sławną dziwką z neta? Pokaż, co masz'. Ashley się śmieje, podciąga spódnicę, pokazuje wygoloną cipkę, wilgotną jak po deszczu. Winda staje, ale oni nie – jeden wpycha kutasa w jej usta, drugi palcami penetruje tyłek. Ssała jak odkurzacz, połykając ślinę i preejakulat, aż sperma trysnęła jej po twarzy.

Na korytarzu hotelu istny burdel – drzwi otwarte, jęki, klapsy na dupach. Ashley wpada do wielkiej sali, udekorowanej jak stara burdelownia, łóżka, materace, lustrzane ściany. Grupa facetów i dziewczyn już się grzeje: jeden rżnie blondynę w dupę, druga liże cipkę partnerce. Ashley rzuca torebkę, zrzuca ciuchy i wskakuje na stół. 'Kto pierwszy w moją mokrą szparkę?' – wrzeszczy. Pierwszy typ, gruby z brodą, wbija się w nią na stojąco, łapiąc za cycki, ssąc sutki aż bolało. Ashley wije się, krzyczy: 'Mocniej, kurwo, rozjeb mi cipę!' Drugi dołącza, wpycha kutasa w usta, dławi ją, a ona połyka głęboko, gardło pulsuje. Przerzucają ją na łóżko, jeden w cipkę, drugi w tyłek – podwójna penetracja, Ashley tryska squirtem po pościeli, nogi drżą jak galareta.

Noc ciągnie się w orgię: Ashley na kolanach, ssie trzy kutasy naraz, sperma kapie z brody, po cyckach. Potem na jeźdźca, ujeżdża faceta, dupsko klaszcze o uda, a inny smaga pejczem po plecach. 'Tak, bij mnie, jestem twoją hotelową kutasówką!' – jęczy. Kończy się gangbangiem, pięciu typów wypełnia ją spermą z każdej dziury, Ashley leży w kałuży, palcami miesza w cipce, liże palce i błaga o więcej. Hotelowe ruchanie na full, zero hamulców, tylko pot, pot i orgazmy.

Rano budzi się obolała, ale zadowolona, z numerami telefonów na udzie. 'Wracam tu jutro' – myśli, wychodząc z uśmiechem.

Komentarze (0)

Brak komentarzy — bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

0/500