PORNO.ORG.PL

Cory Chase rżnięta od tyłu przez czarną laskę w trakcie phone sexu z mężem

0 Odsłon
Występują: Cory Chase
Kategorie:
  • Czarne Laski
  • Szczegóły akcji

    Cory Chase, ta napalona blond suka z wielkimi cyckami, leżała na łóżku w swojej obcisłej bieliźnie, kiedy zadzwonił telefon. Mąż na służbowej podróży, nudny pierdoleniec, pytał, co słychać. 'Kochanie, wszystko w porządku, tęsknię za twoim kutasem', mruczała słodko, ale jej cipka już pulsowała z podniecenia. Drzwi się uchyliły i wparowała ona – czarna laska o krągłych biodrach, soczystych ustach i oczach pełnych pożądania. Nazwijmy ją Shanice, z burzą loków i ciałem jak z marzeń, ubrana w lateksowe stringi i harness z ogromnym czarnym straponem, co falował groźnie. Cory oblizała wargi, rozłożyła nogi szerzej, a Shanice bez słowa złapała ją za biodra i wepchnęła ten gumowy kutas głęboko w jej mokrą szparkę od tyłu. 'Tak, skarbie, właśnie gotuję obiad', jęknęła Cory do słuchawki, gryząc poduszkę, bo Shanice waliła jak taran, klapsy na dupie paliły jak ogień.

    Shanice nie odpuszczała, jej czarne dłonie ugniatały te blade pośladki Cory, rozchylając je szeroko, żeby ten strapon wjeżdżał po jaja – kurwa, głęboko, aż do brzucha. 'Opowiedz mi, co robisz teraz?', spytał mąż niewinnie, a Cory, z potem na czole i cyckami podskakującymi przy każdym pchnięciu, wydukała: 'Myślę o tobie... O tym, jak mnie bierzesz od tyłu...'. Shanice zachichotała cicho, nachyliła się i wbiła zęby w kark Cory, szarpiąc za włosy. Cipka Cory tryskała sokami, oblewając uda czarne jak smoła, a ten telefon wciąż przy uchu – 'Tak, kochanie, dochodzę... Właśnie dochodzę thinking o tobie!'. Shanice przyspieszyła, waląc jak maszyna, jej własne cycki ocierały się o plecy Cory, sutki twarde jak diamenty. 'Jęcz głośniej, białej suko', syknęła po cichu, a Cory ledwo się powstrzymywała, żeby nie wrzasnąć na całe osiedle.

    W końcu mąż się pożegnał, a Cory rzuciła telefon i odwróciła głowę, patrząc na Shanice z dziką żądzą. 'Ty czarna kurwo, rozjebałaś mi cipę!', wysapała, ale uśmiechała się szeroko. Shanice wyciągnęła strapon z plaśnięciem, obróciła Cory na plecy i wcisnęła jej twarz między swoje uda – 'Liż mnie teraz, blond dziwko, bo jeszcze nie skończyłyśmy'. Cory zanurzyła język w tej gorącej, czarnej pizdzie, ssąc łechtaczkę jak lizak, podczas gdy Shanice masturbowała się jej cyckami. Orgazm wstrząsnął nimi obie, ciała śliskie od potu i soków, a powietrze śmierdziało czystą, animalistyczną żądzą. To nie był zwykły numer – to była czarna laska dominująca bladą MILFkę, rżnąca ją na miazgę, podczas gdy mąż słuchał jej kłamstw przez telefon. Idealna zdrada, mokra i bezwstydna.

    Komentarze (0)

    Brak komentarzy — bądź pierwszy!

    Dodaj komentarz

    0/500