PORNO.ORG.PL

Wielkie cycki Sandee Westgate w nieoczekiwanym prezencie od Evana Stone'a

0 Odsłon
Kategorie:
  • Wielkie Cycki
  • Szczegóły akcji

    Sandee Westgate, ta napalona blond bomba z cyckami jak dwa balony napełnione mlekiem, nigdy nie spodziewała się takiego obrotu spraw. Siedział w luksusowym apartamencie, popijając szampana, kiedy drzwi otworzyły się z hukiem i wszedł Evan Stone, ten kutasowy byk z fiutem grubym jak przedramię. 'To twój prezent, suko' – warknął, zrzucając marynarkę i odsłaniając napięte mięśnie. Sandee aż się oblizała, jej sutki stwardniały pod cienką bluzką, a te jej monstrualne balony falowały przy każdym oddechu. Evan złapał ją za włosy, pociągnął do siebie i wepchnął język do gardła, ssąc jej usta jak głodny wilk. Ręce faceta od razu powędrowały na te wielkie cyce, ugniatając je brutalnie, aż Sandee jęknęła z rozkoszy. 'Kurwa, jakie one są idealne do jebania' – mruknął, rozrywając bluzkę i wywalając te olbrzymy na wolność. Sutki wielkie jak wiśnie, różowe i napuchnięte, proszące się o ssanie.

    Evan nie czekał, klęknął i zaczął lizać te cyce jak lizak, gryząc sutki, aż Sandee wiła się z bólu pomieszanego z ekstazą. Jej cipka już lała się sokami, mokra jak po ulewie, ale on nie spieszył się z dołem. Wyciągnął swojego kutasa, twardego jak stal, i wepchnął go prosto między te wielkie balony. Titfuck na pełnej petardzie – Sandee ściskała cycki wokół tego potwora, ślizgając się po nim śliną i potem, a Evan rżnął je jak jakąś cipę, plując obelgami: 'Ssij czubek, dziwko, połknij mojego konia!'. Ona posłusznie oblizała łeb kutasa, ssąc go głęboko, aż łzy poleciały jej po twarzy. Te cycki podskakiwały, klaskając o tors Evana, a on przyspieszał, waląc jak maszyna. Sandee krzyczała: 'Jeb mnie cyckami mocniej, ty skurwysynu!', jej biodra same się ruszały, cipka pulsowała z braku ataku.

    W końcu Evan nie wytrzymał tej tortury. Rzucił Sandee na kanapę, rozłożył jej nogi i wbił kutasa w tę mokrą szparkę jednym pchnięciem. Rżnął ją jak zwierzę, te wielkie cycki latały we wszystkie strony, obijając się o jej brodę. 'Patrz na te balony, jak się trzęsą!' – warczał, szczypiąc sutki i waląc w cycki otwartą dłonią. Sandee drapała mu plecy, gryząc ramiona, jej orgazm nadchodził falami – cipka ściskała kutasa, mleko rozkoszy tryskało. Evan odwrócił ją na czworaka, walił od tyłu, klepiąc dupę, a ręką masując te cyce wiszące jak dojne krowy. 'Daj mi sperma na cycki!' – błagała, a on wyciągnął i zalał je gorącym ładunkiem, strumieniami białego syfu spływającego po balonach. Sandee rozsmarowała to po sutkach, liżąc palce, z uśmiechem szalonej kurwy. Prezent życia – te cycki nigdy nie miały takiego traktowania.

    Komentarze (0)

    Brak komentarzy — bądź pierwszy!

    Dodaj komentarz

    0/500