PORNO.ORG.PL

Współlokatorka przyłapała na waleniu konia i wyruchałem jej cipkę

0 Odsłon

Szczegóły akcji

Drzwi pokoju otworzyły się z hukiem, a ona stała tam z szeroko otwartymi oczami. Moja seksowna współlokatorka, ta z jędrnym tyłkiem i zawsze kusząca w krótkich szortach, złapała mnie na gorącym uczynku. Siedziałem na łóżku z kutaskiem w garści, pompując go jak szalony do filmu na telefonie. Zamiast uciekać czy krzyczeć, jej policzki poczerwieniały, a wzrok przykleił się do mojej grubaski. "Co ty wyprawiasz?" – wyszeptała, ale zamiast wyjść, podeszła bliżej, gryząc wargę.

Nie czekałem na wyjaśnienia. Szybko złapałem ją za rękę i pociągnąłem na łóżko. Jej cipka musiała być już mokra, bo czułem gorąco przez cienkie majtki. "Chcesz pomóc?" – mruknąłem, wsuwając palce pod materiał. Była zalana sokami, jęknęła głośno, gdy dotknąłem łechtaczkę. Zrzuciłem z niej ciuchy w sekundę, a ona sama chwyciła mojego fiuta, ssąc go jak lizak. Jej usta były ciasne, język wirował wokół żołędzi, połykała głęboko, aż się dławiła. "Kurwa, jesteś mistrzynią lodzików" – wychrypiałem, pchając biodra w jej gardło.

Nie mogłem dłużej czekać. Odwróciłem ją na czworaka, jej dupsko wystawiło się idealnie, cipka błyszczała od wilgoci. Wbiłem kutasa jednym pchnięciem, ostro i głęboko. Rżałem ją jak zwierzę, klapsy na tyłek czerwieniły skórę, a ona krzyczała: "Mocniej, pieprz mnie na maksa!" Ściany drżały od naszych ciał, jej cycki podskakiwały, a ja waliłem w tempo, czując, jak ściska mnie w sobie. Zmieniłem pozycję na misjonarską, lizałem jej sutki, gryząc lekko, aż doszła pierwsza, tryskając na pościel. "Spuszczaj się we mnie!" – błagała. W końcu eksplodowałem, wypełniając jej cipkę gorącym ładunkiem, a ona drżała w orgazmie.

Leżeliśmy dysząc, jej ręka wciąż na moim fiucie. "Następnym razem nie wal sam" – szepnęła z uśmieszkiem. To był początek naszych domowych ruchanek, zawsze spontanicznych i brutalnych.

Komentarze (0)

Brak komentarzy — bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

0/500