PORNO.ORG.PL

Mia Malkova rżnięta plenerowo z Tommy'm Gunnem na wakacjach

0 Odsłon
Występują: Mia Malkova

Szczegóły akcji

Słońce praży na plaży, fale szumią, a Mia Malkova w tym obcisłym bikini wygląda jak cholerna bogini seksu. Jej partnerka, ten napalony Tommy Gunn, nie może oderwać łap od tych krągłości – dupsko Mii to czysta pokusa, jędrne, falujące przy każdym kroku. Wylegują się na ręczniku, popijając drinki, ale napięcie rośnie jak kutasy w gaciach. Nagle Tommy chwyta ją za biodra, ściąga ten skrawek materiału i wpija się ustami w jej gorącą cipkę. Mia jęczy dziko, wije się na piasku, jej długie nogi oplatają jego łeb, a sok leje się po brodzie faceta. Lizał ją jak głodny wilk, ssąc łechtaczkę, wpychając język głęboko, aż cipka pulsuje i błaga o więcej. 'Kurwa, Tommy, dawaj mi tego kutasa!' – wyje, a on już stoi jak skała, gruby, żylasty pałęta gotowy do ataku.

Przewraca ją na brzuch, dupsko do góry, plażowy wiatr chłodzi mokrą szparkę. Tommy napluł na główkę i wali prosto w dupę – Mia Malkova uwielbia anal, jej ciasny tyłek połyka go po jaja. Rżnie ją na pieska, plaża drży od klaskania ciał, piasek lepi się do spoconych pleców. Ona odpycha się biodrami, bierze go całego, krzyczy: 'Mocniej, ty skurwysynu, rozjeb mi ten tyłek!' On przyspiesza, łapie za cycki, szczypie sutki, aż mleko prawie tryska. Fale obmywają ich stopy, słońce pali skórę, a oni pieprzą się jak zwierzęta – zero zahamowań, czysta, plenerowa dzikość. Mia obraca się, siada na nim okrakiem, ujeżdża tego kutasa jak kowbojka, jej blond włosy fruwać na wietrze, cipka ściska go na amen.

W końcu dochodzi – Tommy wypełnia jej dupę gorącym ładunkiem, sperma ścieka po udach na piasek. Mia drży w orgazmie, tryska sokiem, wijąc się w ekstazie. Leżą zdyszani, plaża świadkiem ich szalonego numeru. Wakacje pary? To był jebany festiwal plenerowego ruchania, z Mią Malkovą w roli głównej gwiazdy, która nie zna granic. Tommy liże resztki z jej ciała, a ona już planuje następną rundę – bo taka suka jak ona nigdy nie ma dość.

Komentarze (0)

Brak komentarzy — bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

0/500