PORNO.ORG.PL

Mia Malkova zapracowuje się na masywny wytrysk w biurze

0 Odsłon
Występują: Mia Malkova

Szczegóły akcji

W ciasnym biurowcu, gdzie powietrze gęste jest od napięcia i kserokopiarki, Mia Malkova wciela się w rolę ambitnej asystentki, która nie cofnie się przed niczym, by dostać premię. Ta blond bombshell w obcisłej spódniczce i białej bluzce, co ledwo powstrzymuje jej soczyste cycki, zerka na szefa z głodem w oczach. 'Kurwa, ten facet ma kutasa jak armata' – myśli, gryząc wargę, gdy on dyktuje raport. Zamiast notatek, jej dłoń ląduje na jego udzie, masując wybrzuszenie w spodniach. Szef, zaskoczony, ale chętny, odpycha krzesło i wyjmuje tego potwora – grubego, żylastego kutasa, co pulsuje jak żywy. Mia klęka pod biurkiem, ssąc go jak lizaka, śliniąc się i charcząc: 'O tak, dawaj mi to, ty skurwysynu'. Jej usta rozciągają się na maksa, gardło przyjmuje go po jaja, a ona mruczy z rozkoszy, masując własne cipkę przez majtki.

Nie mija minuta, a szef ciągnie ją na blat, zrywając bluzkę i eksponując te idealne, jędrne balony. Mia rozkłada nogi, jej różowa, mokra szparka błyszczy od soków. 'Jebać mnie mocno, rozwal tę dziurę!' – warczy, gdy on wali w nią jak młotem, biurkowe papiery latają w powietrzu. Ona wije się, drapie mu plecy, cycki podskakują przy każdym pchnięciu. Przechodzą do kanapy – Mia na czworaka, dupsko w górze, a on rżnie ją od tyłu, klepiąc po pośladkach, aż czerwienieją. 'Głębiej, kurwa, dawaj po same jaja!' – jęczy, jej cipka ściska go jak imadło, soków leje się po udach. Szef mruczy pod nosem, ile ona jest warta tej roboty, a ona tylko przyspiesza, kręci biodrami, doprowadzając go do szału.

Finał eksploduje, gdy Mia klęka znów, otwierając buzię jak głodna suka. Szef wali konia nad jej twarzą, a ona liże jaja, ssąc czubek. 'Daj mi to wszystko, zalejesz mnie!' – błaga, a on strzela masywną porcją spermy – gęstą, białą lawiną, co oblewa jej twarz, cycki, kapie z brody. Mia połyka, co może, rozsmarowując resztę po skórze, patrząc w kamerę z triumfem. 'To za dobrą robotę, szefie' – chichocze, liżąc palce. Całe biuro śmierdzi seksem, a ona wstaje, poprawia spódniczkę i wraca do 'pracy', z uśmiechem na ustach i spermą w ustach.

Komentarze (0)

Brak komentarzy — bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

0/500