Historycznie rzecz biorąc, miesiączkująca kobieta była uważana za "nieczystą". Zakazywano jej pieczenia chleba, wchodzenia do świątyń, a seks w te dni uważano za grzech w większości wielkich religii. Dziś mamy XXI wiek, a krew menstruacyjna dla wielu osób nadal jest bardziej szokująca niż krew tryskająca z oderwanej głowy w filmach Tarantino. Seks w czasie okresu to nie dewiacja. To fizjologiczna opcja, która dla wielu kobiet jest wręcz zbawienna.
Krew menstruacyjna nie jest "brudna". To mieszanka krwi, śluzu szyjkowego, wydzieliny z pochwy i złuszczonych fragmentów błony śluzowej macicy (endometrium). Z medycznego punktu widzenia, seks podczas okresu jest absolutnie bezpieczny i nie niesie za sobą "zatrucia" czy uszkodzenia narządów partnera.
Magiczna tabletka przeciwbólowa: Orgazm
Największym argumentem ZA seksem (lub masturbacją) w czasie okresu jest fizjologia orgazmu. Skurcze menstruacyjne wywoływane są przez prostaglandyny (substancje zmuszające macicę do pozbycia się wyściółki). Orgazm wyzwala kaskadę endorfin, oksytocyny i dopaminy w mózgu. Endorfiny to naturalne opioidy ciała — są silniejsze niż apteczne leki przeciwbólowe. Skurcze macicy podczas orgazmu paradoksalnie pomagają też szybciej "wypchnąć" krew, skracając nieco czas krwawienia. Dla wielu kobiet to jedyny ratunek w najgorsze dni.
Dwa mity, które mogą cię kosztować
Obalamy bzdury z forów internetowych
Mit 1: W okres nie można zajść w ciążę
KŁAMSTWO. Kobiety z krótkimi cyklami mogą owulować tuż po (a nawet pod koniec) krwawienia. Plemniki potrafią przeżyć w drogach rodnych do 5-7 dni. Jeśli kochasz się 4 dnia okresu, a owulacja nastąpi 9 dnia... niespodzianka. Antykoncepcja (prezerwatywa/tabletki) nadal jest konieczna.
Mit 2: Krew zabija bakterie, więc nie trzeba gumki
KŁAMSTWO. Krew zmienia kwasowe (ochronne) pH pochwy na bardziej zasadowe. Co więcej, podczas miesiączki szyjka macicy jest lekko rozwarta, co ułatwia bakteriom i wirusom drobnoustrojom (HIV, HPV, chlamydia) łatwiejszy dostęp "wyżej" do miednicy mniejszej. Ryzyko zakażenia STI podczas okresu JEST WYŻSZE.
Logistyka — jak to zrobić bez "zbrodni w łóżku"
Higiena i przygotowanie
Opcje domowe (Minimalizm)
- ✗ Ciemny ręcznik lub koc plażowy pod pośladki
- ✗ Seks pod prysznicem (woda wszystko zmywa, ale spłukuje naturalne nawilżenie — ostrożnie)
- ✗ Pozycje płaskie (misjonarz z nogami razem), by siła grawitacji nie robiła swojego
- ✗ Trzymanie chusteczek nawilżanych tuż obok łóżka
Nowoczesne rozwiązania
- ✓ Dysk menstruacyjny (Flex / Lumma) — zakłada się głęboko za kością łonową, zbiera krew i POZWALA na penetrację bez kropli krwi
- ✓ Kubeczki menstruacyjne? NIE! (mają trzonki i nie można z nimi uprawiać seksu, bo mogą uszkodzić szyjkę)
- ✓ Zabawki wodoodporne (łatwe do umycia w zmywarce/pod bieżącą wodą)
Krew na prześcieradle to krew na prześcieradle. Pierze się w zimnej wodzie. Złamanie oporów partnera do kobiecej fizjologii to krok milowy w intymności związku.
— Dr Tomasz Wilk
Lęk partnera
Wielu mężczyzn boi się widoku krwi i zapachu żelaza. To ewolucyjna obawa (krew = rany). Jeśli twój partner czuje dyskomfort w stosunku waginalnym w te dni, zmuszanie go nie zadziała. Wtedy najlepszą opcją jest tzw. "outercourse" (wzajemna masturbacja, stymulacja bez penetracji) lub seks oralny dla niego. Dla kobiet, które mają wysokie libido w tym czasie i obojętnego partnera — wibratory są w 100% obiektywne na temat cyklu.
Seks w czasie okresu to kwestia osobistej preferencji. Nie musisz tego lubić, nie musisz się do tego zmuszać (zwłaszcza jeśli boli cię brzuch tak, że ledwo stoisz). Ale uciekanie z sypialni tylko ze wstydu, że natura działa jak powinna, to odbieranie sobie opcji na jedną z najprzyjemniejszych form relaksu i redukcji bólu. Połóż ręcznik, zapal ciemne światło i sprawdź, czy to dla was działa.