Magiczna zasada 6 tygodni: na wizycie kontrolnej lekarz patrzy na szwy, ocenia macicę i mówi z uśmiechem: „Z medycznego punktu widzenia, ma pani zielone światło na seks". Problem polega na tym, że medyczny punkt widzenia nie bierze pod uwagę nieprzespanych nocy, spadku hormonów, lęku przed bólem, nowej dynamiki w związku i faktu, że twoje ciało wyprodukowało właśnie człowieka. To zielone światło to nie jest nakaz. To informacja, że rany się zagoiły. I tylko tyle.
Większość kobiet czuje presję — od partnera, od społeczeństwa („instamatki wracają do formy w tydzień"), a najczęściej od samych siebie. A rzeczywistość? Według badań, prawie 80% kobiet odczuwa ból podczas pierwszego stosunku po porodzie, a powrót „chęci" na seks może zająć od 3 do nawet 12 miesięcy. I to jest całkowicie normalne. Seks po porodzie nie jest „powrotem" do tego, co było. Jest budowaniem intymności na nowo, z nowym ciałem.
Dlaczego to tak boli? (Biologia i psychologia)
Fizjologiczne bariery poporodowe
Estrogenowy "crash"
Po urodzeniu dziecka poziom estrogenu drastycznie spada. Estrogen odpowiada m.in. za nawilżenie i elastyczność ścianek pochwy. Bez niego pojawia się suchość, a tarcie wywołuje pieczenie i ból. To efekt podobny do menopauzy.
Karmienie piersią to naturalna antykoncepcja (hormonalna)
Hormon odpowiedzialny za laktację — prolaktyna — skutecznie blokuje libido. Ewolucyjnie ciało skupia się na wyżywieniu jednego noworodka, a nie na produkcji kolejnego. Karmiąc, dosłownie masz chemicznie wyłączoną ochotę.
Trauma tkanek (blizny, nacięcia)
Nacięcie krocza (epizjotomia), pęknięcia, czy nawet szwy po cesarskim cięciu zostawiają blizny. Blizny są twarde, nieelastyczne i często bolesne przy rozciąganiu. Czasem tworzą się nerwiaki (bolesne zgrubienia nerwów).
Przemęczenie i „touched out"
Jeśli przez cały dzień nosisz, karmisz i przytulasz dziecko, wieczorem twój układ nerwowy jest przebodźcowany dotykiem („touched out"). Perspektywa, że KTOŚ JESZCZE chce cię dotykać, wywołuje irytację, nie podniecenie.
Jak to naprawić? Re-entry plan
Nie zaczynaj od penetracji. Jeśli waszym pierwszym seksem od 2 miesięcy będzie głęboka penetracja — będzie to bolało. Zacznijcie od „gry wstępnej 2.0". Masaż bez oczekiwań na seks, wzajemna stymulacja ręczna, oralna. Skupcie się na odbudowaniu poczucia, że jesteście dla siebie partnerami seksualnymi, a nie tylko współlokatorami-rodzicami. Do penetracji przejdźcie dopiero, gdy oboje poczujecie silne pożądanie.
Twój nowy najlepszy przyjaciel nazywa się: LUBRYKANT. I to nie byle jaki, ale dobrej jakości, medyczny żel na bazie wody, bez gliceryny i zapachów. Śluzówka po porodzie jest sucha i podrażniona. Użycie lubrykantu rozwiązuje 60% problemów bólowych. Nie oszczędzajcie na nim.
Stare vs. nowe nastawienie
To, jak było
- ✗ Seks spontaniczny (gdziekolwiek, kiedykolwiek)
- ✗ Naturalne, szybkie nawilżenie
- ✗ Penetracja jako główny punkt programu
- ✗ Wysokie libido napędzane nowością
- ✗ Brak obaw o ból
To, jak musi być (na początku)
- ✓ Seks planowany (kiedy dziecko śpi/z opiekunką)
- ✓ Lubrykant jest absolutnie obowiązkowy
- ✓ Masaż, pieszczoty i bliskość ważniejsze niż penetracja
- ✓ Libido trzeba świadomie "rozbudzać"
- ✓ Jasna komunikacja: "To boli, spróbujmy inaczej"
Twoje ciało po porodzie to nowe ciało. Nie oczekuj, że będzie zachowywać się jak stare. Zapoznaj się z nim na nowo, a jeśli coś boli — nie zaciskaj zębów. Seks z zaciśniętymi zębami to trauma, nie przyjemność.
— Dr Anna Mazur
Zamiast cierpieć miesiącami, idź do eksperta. Fizjoterapeuta uroginekologiczny potrafi wymasować i "rozbić" bolesne blizny po pęknięciach krocza, sprawdzi dno miednicy i da proste ćwiczenia. W wielu krajach taka wizyta po porodzie to standard — w Polsce to nadal wiedza "pocztą pantoflową".
Seks po porodzie może być straszny. Może być bólem, stresem i powodem do kłótni. Ale po pewnym czasie, gdy ciało się zregeneruje, a wy na nowo odnajdziecie dynamikę — staje się głębszy i lepszy. Macie teraz za sobą potężne doświadczenie: stworzenie i utrzymanie przy życiu nowego człowieka. Ta świadomość potrafi połączyć ludzi tak bardzo, że seks staje się wyrazem nie tylko popędu, ale prawdziwego partnerstwa. Dajcie sobie tylko czas.